"Perspektywa"
Optimus i Rusticus różne mają podejścia do tej samej sytuacji.
Weźmy na to, w przypdaku wszystkich praw egalizacji
Optimus rzecze:
I dobrze moi drodzy rodacy
Nie będzię stanów, czyli różnej płacy
Nikt nie powie: To było nie fair
Ani: Ja? Ja jestem z wyższych sfer...
Będziemy jeść taką samą kiełbasę
Ja i Puszek spod czwórki co co rano przynosi pani prasę
A nawet psy z kotami skończą zwady
Kocurom wreszcie przybędzie trochę ogłady
Na to Rusticus się najeży:
Nie mogę puścić mimo uszu tych inwektyw
Znieść patrzenia z niedorzecznych perspektyw
Ja jestem odzwierciedleniem kociego majestatu
Tyś szaleńcem zwany w ewolucji mianem półfabrykatu
Nie mogę znieść myśli, że z dachowcem miałbym pić z jednej miski
Nie mogę znieść myśli, że z dachowcem miałbym pić z jednej miski
Oj kolego...nie nadeptuj mi na odciski
Apropos tej ogłady co mi jej brak zarzucasz
Ty publicznie gonisz za swoim ogonem i tym mnie zasmucasz
I tak właśnie Optimus zawsze będzie szczęśliwy
A Rusticus niezmiennie mrukliwy.
K.D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Twoje zdanie jest dla mnie bardzo ważne i motywuje mnie do pracy. Pokazuje mi również, że ktoś tu zagląda i chociaż na chwilę zostaje. Proszę cię o podzielenie się twoją opinią.