niedziela, 27 stycznia 2013

Człowiek tysiaca twarzy

O tych, co się okłamują




"Człowiek tysiąca twarzy"




Nocą nie szkodliwy, nic nie znaczący
Dniem zmienny poczciwego człeka łudzący
Jakby weń zagnieździło się licho
Co za piortytet ma wypalić od wewnątrz cicho
Czy szuka to korzysci, czy nie może zaprzestać łgania
Nic tego nie powstrzyma od do twojego tyłka dobrania
Łajza żeruje na twoich złych przecziuciach
Pożywki wypatruje w braterstwa nadspuciach

Człowiek kameleon sto twarzy nakłada
Nęci, zachęci, sto godzin pochlebstw naopowiada
Pychę skusi
Uległość wmusi
Asertywność zdusi
Poczciwina się zakrztusi
A jeżeli coś z siebie wydusi
To wszyscy głusi




A.S

niedziela, 13 stycznia 2013

System

"System"

-Siostro, sklapel proszę!
-Skalpel
-A teraz wybebeszę człeka brzuszną przepaść
 do flaczka, by wreszcie mógł bezładnie paść
-Dlaczego jego  los taki?
-Który człowiek niszczy ład, wzbudza wielki tumult
 jest kanalia, zwykły wszarz wyznajacy dziwny kult
-Nie może być..
-Ale jest proszę siostry, jeszcze kłamie ścierwo,
 że Pan Prezes to jest gad, nosz to czyste oszczerstwo..
-A faktycznie, a to blagier...
-Wszak wiadomo, że Pan Prezes ledwo wiąże koniec z końcem
 A ten mówił: jaśnie pan myje się czerwońcem
-Fuj!
-Po co nam kłamca i wichrzyciel siejący zamęt?
 Lepiej jego kiszkę dać komuś kto być może ocali parlament
- A czy narząd złem nie zarażony?
-Siostra się nie boi
 Tylko serce (psia mać) nigdy się nie goi


K.D

Perspektywa

"Perspektywa"

Optimus i Rusticus różne mają podejścia do tej samej sytuacji.
Weźmy na to, w przypdaku wszystkich praw egalizacji

Optimus rzecze:

I dobrze moi drodzy rodacy
Nie będzię stanów, czyli różnej płacy
Nikt nie powie: To było nie fair
Ani: Ja? Ja jestem z wyższych sfer...
Będziemy jeść taką samą kiełbasę
Ja i Puszek spod czwórki co co rano przynosi pani prasę
A nawet psy z kotami skończą zwady
Kocurom wreszcie przybędzie trochę ogłady

Na to Rusticus się najeży:

Nie mogę puścić mimo uszu tych inwektyw
Znieść patrzenia z niedorzecznych perspektyw
Ja jestem odzwierciedleniem kociego majestatu
Tyś szaleńcem zwany w ewolucji mianem półfabrykatu
Nie mogę znieść myśli, że z dachowcem miałbym pić z jednej miski
Oj kolego...nie nadeptuj mi na odciski
Apropos tej ogłady co mi jej brak zarzucasz
Ty publicznie gonisz za swoim ogonem i tym mnie zasmucasz

I tak właśnie Optimus zawsze będzie szczęśliwy
A Rusticus niezmiennie mrukliwy.



K.D