O tych, co się okłamują
"Człowiek tysiąca twarzy"
Nocą nie szkodliwy, nic nie znaczący
Dniem zmienny poczciwego człeka łudzący
Jakby weń zagnieździło się licho
Co za piortytet ma wypalić od wewnątrz cicho
Czy szuka to korzysci, czy nie może zaprzestać łgania
Nic tego nie powstrzyma od do twojego tyłka dobrania
Łajza żeruje na twoich złych przecziuciach
Pożywki wypatruje w braterstwa nadspuciach
Człowiek kameleon sto twarzy nakłada
Nęci, zachęci, sto godzin pochlebstw naopowiada
Pychę skusi
Uległość wmusi
Asertywność zdusi
Poczciwina się zakrztusi
A jeżeli coś z siebie wydusi
To wszyscy głusi
A.S