Zapraszam na mój profil na soundcloud.com
Nagrywam covery znanych i mniej znanych piosenek. Dziękuję za odwiedzenie profilu i zainteresowanie.
https://soundcloud.com/antonina-sajetan
środa, 7 sierpnia 2013
czwartek, 28 marca 2013
"Miasto nocą"
Eksperyment, wiersz pisany z Atiną Adur.
Atina 1 i 2 zwrotka
Antonina 3,4 i 5 zwrotka
Atina 1 i 2 zwrotka
Antonina 3,4 i 5 zwrotka
"Miasto nocą"
Razem z Tobą zamykam oczy,
Chociaż moje aż tak się nie liczą.
Moje rzęsy są tylko czarne
Ale źrenice czasami trochę się błyszczą
Wychodzę więc, idę i ślepo gnam.
Narażając się nocy, zbieram latarnie.
Pokocham Cię znowu w ten srebrny deszcz
Który się wcale marzeniem nie zajmie.
Nadchodzi ciemność nad nasze głowy
Sklepienie pokrywa się małymi pajączkami
Przepych mruga do Ciebie, zachęca
Czujesz pociąg do przygody między miasta arkadami.
Tajemnico, która cyklicznie nas otaczasz,
Słodka niewiedzo czemu nas pociągasz?
Naszym przeznaczeniem jest skalać marzenia
Wizją bakczysaraju nocą nas łechtasz.
Niechaj mnie wciągnie wir namiętności.
Gdy pomrok pokryje moją świadomość
Nic nie będzie już miało znaczenia
Tylko nieprzebranej nocy bajeczność
A.A, A.S
sobota, 16 marca 2013
Fabryka chmur
"Fabryka chmur"
Podnosisz wzrok i patrzysz w przestworza.
Zachwycasz się pięknem białych pierzy.
Porusza, wciaga w fantazji morza.
Czy kto uwierzy?
Obłoki tak zmienne jak ludzka natura.
Wiesz czym są człowieku?
To obietnice, które wyprodukowała arcydziwaczna aparatura.
Usta wypowiedziały je wcześniej ćwierćwieku.
Do tej pory krążą po nieboskłonie szukając spełnienia
Przysięgi na świat wydane, jak niechciane dzieci porzucone
Nikt się nad nimi nie zlituje, nie mogą się powstrzymać od biadolenia
Toteż gdy się chmura z chmurą spotkają płaczą zniechęcone
Tułają się po świecie wyroby faryki chmur.
Zbierają westchnienia na drodze swych męk.
Słowa zerwane ze smycz bezmyślnych cór.
Piękno okupine przez pychę, kłamstwo i lęk.
A.S
czwartek, 14 marca 2013
"Poza tym"
"Poza tym"
Spójrz, czy widzisz przeznaczenie?
Bo ja tylko przeznaczenie chcę widzieć.
Niestety póki w naszych duszach nie skrystalizuje się identyczna wizja będziemy potępieni.
Wydaje mi się , że ja już jestem w gotowości, że dostrzegam istotę.
Cóż mi po tym skoro ty widzisz tylko kolorowe witraże?
Wolisz żyć dziwnymi omamami, które dla Ciebie są zabawne.
A co jeżeli powiem ci, że wszystko składa się z fraktali?
Czy wtedy zrozumiesz jak zależymy od siebie?
Każdy element szkła ,które przesłania ci sens, ma w sobie kolejne.
Bije w oczy, mętli sentymenty.
Już nie wiesz czy lepiej żyć w puszce, czy pokonać próżność.
Powiem Ci z siłą wszystkich moich przeżyć, potęgą człowieka jest wiara, miłość
i odwaga.
A.S
czwartek, 7 marca 2013
Fanatastyczna gehenna
"Fantastyczna gehenna"
Ruch podświadomy, niby znany nie od wczoraj
Lecz jak nie masz rozpoznania to weź się z tym uporaj!
Z nabożnością chcesz nauczyć się wszystkiego
Niestety boisz się nadepnąć stwora diabelskiego.
Czy ma świadomość ,czy też nie,panowania nad twą duszą...
Samym pląsem namiętność stwory rozjuszą.
Gotów postąpić w niezbadane otchłanie
Wydajesz serce na całkowite wymemłanie.
Demon wbije pazury, jaka fantastyczna gehenna,
Dobrze się cierpi póki śmierć bezimienna.
Ale nie obawiaj się wytworze Boga
to nie twój koniec jeśli w sercu trwoga.
Strach przechodzi przez kości ludzi,
w których miłość nigdy się nie obudzi.
A.S
niedziela, 27 stycznia 2013
Człowiek tysiaca twarzy
O tych, co się okłamują
"Człowiek tysiąca twarzy"
Nocą nie szkodliwy, nic nie znaczący
Dniem zmienny poczciwego człeka łudzący
Jakby weń zagnieździło się licho
Co za piortytet ma wypalić od wewnątrz cicho
Czy szuka to korzysci, czy nie może zaprzestać łgania
Nic tego nie powstrzyma od do twojego tyłka dobrania
Łajza żeruje na twoich złych przecziuciach
Pożywki wypatruje w braterstwa nadspuciach
Człowiek kameleon sto twarzy nakłada
Nęci, zachęci, sto godzin pochlebstw naopowiada
Pychę skusi
Uległość wmusi
Asertywność zdusi
Poczciwina się zakrztusi
A jeżeli coś z siebie wydusi
To wszyscy głusi
A.S
niedziela, 13 stycznia 2013
System
"System"
-Siostro, sklapel proszę!
-Skalpel
-A teraz wybebeszę człeka brzuszną przepaść
do flaczka, by wreszcie mógł bezładnie paść
-Dlaczego jego los taki?
-Który człowiek niszczy ład, wzbudza wielki tumult
jest kanalia, zwykły wszarz wyznajacy dziwny kult
-Nie może być..
-Ale jest proszę siostry, jeszcze kłamie ścierwo,
że Pan Prezes to jest gad, nosz to czyste oszczerstwo..
-A faktycznie, a to blagier...
-Wszak wiadomo, że Pan Prezes ledwo wiąże koniec z końcem
A ten mówił: jaśnie pan myje się czerwońcem
-Fuj!
-Po co nam kłamca i wichrzyciel siejący zamęt?
Lepiej jego kiszkę dać komuś kto być może ocali parlament
- A czy narząd złem nie zarażony?
-Siostra się nie boi
Tylko serce (psia mać) nigdy się nie goi
K.D
Perspektywa
"Perspektywa"
Optimus i Rusticus różne mają podejścia do tej samej sytuacji.
Weźmy na to, w przypdaku wszystkich praw egalizacji
Optimus rzecze:
I dobrze moi drodzy rodacy
Nie będzię stanów, czyli różnej płacy
Nikt nie powie: To było nie fair
Ani: Ja? Ja jestem z wyższych sfer...
Będziemy jeść taką samą kiełbasę
Ja i Puszek spod czwórki co co rano przynosi pani prasę
A nawet psy z kotami skończą zwady
Kocurom wreszcie przybędzie trochę ogłady
Na to Rusticus się najeży:
Nie mogę puścić mimo uszu tych inwektyw
Znieść patrzenia z niedorzecznych perspektyw
Ja jestem odzwierciedleniem kociego majestatu
Tyś szaleńcem zwany w ewolucji mianem półfabrykatu
Nie mogę znieść myśli, że z dachowcem miałbym pić z jednej miski
Nie mogę znieść myśli, że z dachowcem miałbym pić z jednej miski
Oj kolego...nie nadeptuj mi na odciski
Apropos tej ogłady co mi jej brak zarzucasz
Ty publicznie gonisz za swoim ogonem i tym mnie zasmucasz
I tak właśnie Optimus zawsze będzie szczęśliwy
A Rusticus niezmiennie mrukliwy.
K.D
Subskrybuj:
Posty (Atom)